Ech... jeszcze do niedawna bylam pewna, ze to ten sam owoc, ze to puzzel z ukladanki, puzzel sasiedni do mnie. ale coraz czesciej zaczynam miec watpliwosci...

jakies nieporozumienia, niedopowiedzenia... nie wspomne juz o tym, ze ostatnio znow mam taki czas, ze nie mam najmniejszej ochoty na calowanie sie ani nawet chodzenie za reke, a na mysl o seksie lub gdy widze sceny lozkowe w telewizji, az mi sie niedobrze robi...

wkurzajace to - to i mozliwe ze przez to widze zwiazek w innym swietle...
czas pokaże.