Ja za tym świętem (mój M zresztą też) nie przepadam. Zbyt komercyjne jak dla mnie. Wszędzie czerwone serca, misie, kartki z serduszkami, kwiatki- mi to ani się podoba ani przeszkadza. Dzień spędziliśmy jak każdy inny z tą różnicą że dostałam od mężucsia czerwone tulipanki. Śliczniutkie

Może za lat X jak mój kochany przestanie mi na codzień okazywać miłość i mówić że mnie kochan, to zacznę czekać na ten dzień z utęsknieniem? Narazie jest fajnie nam ze sobą i nie potrzebujemy specjalnego święta żeby np. wyjść gdzieś razem czy sprawić sobie miłą niespodziankę. Choć, jak powiedziałam mi to święto nie przeszkadza....